Archive for the ‘Hobby-Foto-Ciekawostki 1’ Category

Czekając na domowników :)

18 kwietnia 2015

A to nasza Holi z utęsknieniem wypatruje domowników będących poza domem. 😀

sweet dog

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podobieństwo przypadkowe  😉

dog

BIESZCZADY – Camping „Górna Wetlinka” 2014 lipiec

14 lipca 2014

Tegoroczny wypad w Bieszczady 🙂 Większość zdjęć autorstwa Moniki G. córeczki 🙂

1 Górna Wetlinka camping BIESZCZADY 2014

 

 

 

 

 

 

 

2 Bieszczady 2014 chatka puchatka

 

 

 

 

 

 

 

3 Bieszczady 2014 chatka puchatka

 

 

 

 

 

 

 

4 Bieszczady 2014 chatka puchatka

 

 

 

 

 

 

 

5 Bieszczady 2014 chatka puchatka

 

 

 

 

 

 

 

6 Bieszczady 2014 chatka puchatka

 

 

 

 

 

 

 

7 Bieszczady 2014 chatka puchatka

 

 

 

 

 

 

 

8 Górna Wetlinka camping BIESZCZADY 2014

 

 

 

 

 

 

 

9 Bieszczady 2014 mała rawka

 

 

 

 

 

 

 

10 Bieszczady 2014 mała rawka

 

 

 

 

 

 

 

11 Bieszczady 2014 mała rawka

 

 

 

 

 

 

 

11_1 Bieszczady 2014 mała rawka

 

 

 

 

 

 

 

12 Bieszczady 2014 mała rawka

Polimaty

8 lutego 2014

http://polimaty.pl/

Oby jak najwięcej filmików ze strony Radka trafiło do internautów bo jako jedne z nielicznych w sieci  są wartościowe. Potrafi zaciekawić widza robiąc profesjonalnie zrealizowany program o różnej tematyce.

No i mój zeszłoroczny demotek 😀

Ps: Nie, nie mam konta na face-książce 🙂

polimaty

Ciasteczka korzenne córeczki :)

2 października 2011

skład :

1/2 kg mąki

2 łyżki stołowe proszku do pieczenia

20 dkg cukru pudru

2 jajka

1 opakowanie przyprawy korzennej

1 opakowanie cukru waniliowego

20 dkg masła

wykonanie :

Wszystkie składniki należy ze sobą połączyć ugniatając ręcznie (nie należy robić tego mikserem, ponieważ to ciasto nie jest lejące i można zepsuć mikser). Ciasto należy rozwałkować na wcześniej posmarowanym masłem miejscu (żeby ciasto nie przywarło i lepiej się odklejało). Ciasteczka powycinać w jeden wzorek (żeby równo się upiekły) i poukładać na tacy wyłożonej folią aluminiową. Tacę wstawić do piekarnika wcześniej nagrzanego do około 150 – 200 stopni Celsjusza (ja ustawiam piekarnik na 170 stopni) i należy piec ciasteczka około 15 minut. Ciasteczka świetnie nadają się do kawy bądź herbaty oraz z lukrem. Z tej porcji wyjdzie około 30 ciasteczek.

Smacznego ; )

To moja córeczka pisała i robiła te przysmaki  😀

Nad wodą

24 sierpnia 2011

Kilka zdjęć z moich wypraw nad wodę 🙂

Na ostatnim zdjęciu widać że od malucha ciągnęło mnie na rybki 😀

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ORP „Bielik” – operacja „Active Endeavour”

30 października 2010

Można powiedzieć że w malutkim procencie się przyczyniłem do tego aby okręcik wypłynął  🙂

Naprawiałem styki do tej łajby poprzez przylutowanie srebrnych płytek celem regeneracji, grubość płytek 2mm wymiar około  30 x 30. Łączna ilość styków to 22 stuki.

Zdjęcie styków nr. 1 — posrebrzenie które nie zdało egzaminu (to robiła inna firma 😀 ale nie wyszło  )

Zdjęcie styków nr. 2 — Zeszlifowanie posrebrzenia przed przylutowaniem srebrnej płytki

Zdjęcie styków nr. 3 – 4   — Przylutowanie srebrnych płytek i kolejna obróbka

http://www.gazeta.razem.pl/index.php?id=2&t=1&page=18690

http://www.dziennikbaltycki.pl/fakty24/325596,orp-bielik-wyszedl-w-morze,id,t.html?cookie=1

Kilka fotek z majówki

9 października 2010

Tak dla ocieplenia teraźniejszej pory roku 🙂

Plus robale 😀

Zdjęcia robię starą cyfrówką więc przepraszam za jakość,  oraz często robię je na szybcika 😀

Bardzo lubię pstrykać owady oraz kwiaty ale na 8 zdjęciu mróweczka idąca samotnie  najbardziej przypadła mi do gustu 🙂

Fotki z przepięknej wsi

8 Maj 2010

Jestem zakochany w tym miejscu 🙂 Miejscowość Dąbrowa na Warmii

Krewetka emigrantka

20 kwietnia 2010

Będąc nad Wisłą prawie u ujścia rzeki do zatoki Gdańskiej spotkałem pewnego wędkarza brodzącego w wodzie po kolana.Brzegi Wisły przy ujściu  są umocnione dużymi kamieniami, między którymi występują na łączeniach spore szczeliny.Wędkarz ten polował na krewetki  🙂  tak kochani krewetki, polował na nie wkładając między kamienie obciętą do połowy plastikową butelkę z podziurawionym dnem tak aby woda mogła swobodnie przepływać, po czym ręką jakby zaganiał do tej butelki małe „emigrantki” ukrywające się przy dnie pomiędzy kamieniami.Dosłownie co kilka minut wyciągał to dwie to trzy krewetki.Byłem w lekkim szoku 🙂

Skąd u nas pojawiły się te skorupiaki ?

Dyskutując z wędkarzem doszliśmy do wniosku, że  zostały one „przemycone” w zbiornikach balastowych stabilizujących nie załadowane statki  które przypływają ze świata do Gdańska min. na remonty, a które przed wejściem do portu muszą zrzucić wodę ze zbiorników pobraną w bardziej egzotycznych terenach wodnych gdzie niechcący zostały zassane przy napełnianiu.Po zapytaniu dlaczego wędkarz ten poluje na  „emigrantów” w skorupkach odpowiedział.

-A dlatego że dobrze biorą na nie okonie.

Po rozmowie podwinąłem nogawki i dawaj próbować złapać małe dranie 🙂 . Ku mojemu zdziwieniu nie musiałem poświęcać polowaniu wiele czasu, efekty były natychmiastowe.Czas tego zdarzenia to końcówka zeszłego lata, ciekaw jestem jak w tym roku wygląda sytuacja.Na pewno po sprawdzeniu zdam relację.

Poniżej zdjęcia „emigrantek”.

Historia pewnego węgorza

11 kwietnia 2010

Jako że wędkarstwo kocham jak i uprawiam lubię czasami poszperać i poznać zwyczaje oraz historię danego gatunku ryb.

A więc kochani węgorz jest chyba najbardziej tajemniczą rybą naszych Polskich akwenów,  przy pomocy czasopism, internetu, książek oraz własnego doświadczenia wędkarskiego postaram się opisać  jego żywot, zachowania itp.Pierwej poznaj wroga swego zanim do walki staniesz.

Historia pewnego węgorza

Bardzo długo rozmnażanie tych ryb było dla badaczy zagadką.Dopiero na początku zeszłego wieku okazało się, że europejskie węgorze wylęgają się z jaj składanych w Morzu Saragassowym , na południe od wysp Bermudzkich.Następnie przezroczyste larwy niesie Prąd Zatokowy przez 5000-7000 km, aż do europy.Tam zaczynają nowe życie w rzekach, gdzie nocami stają się mrocznymi łowcami.
Najstarsze skamieniałości ryb węgorzopodobnych mają około 100 milionów lat.Paleontolodzy odkryli je w Libanie i na południu Francji, wo sadach morza wypełniającego geosynklinę Tetydę rozciągającą się wtedy od dzisiejszego Morza Śródziemnego po południowo- wschodnią Azję.W tym rozległym morzu zrodził się przypuszczalnie gatunek, od którego pochodzą wszystkie współczesne gatunki węgorzy.W starożytności uważano, że węgorze rozwinęły się z dżdżownic, zrodzonych z mułu.Pogląd ten powstał stąd, że nigdy nie znaleziono jaj ani plemników węgorzy, a kształt tych zwierząt przypomina bardziej robaki lub węże niż ryby.O rozmnażaniu węgorzy krążyły jeszcze inne osobliwe przypuszczeni, np. to, że ich rozmnażanie odbywa się bez udziału samców.Zagadka została rozwiązana dopiero na początku zeszłego stulecia.Prawdopodobnie węgorze Oceanu Atlantyckiego- węgorz europejski i węgorz amerykański miały wspólnego przodka, gdy oba kontynenty leżały jeszcze stosunkowo blisko siebie.Węgorz żyjący w wodzie słodkiej na kontynencie składał jednak jaja w części Atlantyku zwanej Morzem Saragassowym.Oddalające się kontynenty rozdzieliły pierwotne węgorze na dwie populacje, z których jedna wędrowała do Ameryki, druga zaś do Europy.Postępujące rozszerzanie się oceanu zmusiło przede wszystkim węgorze do pokonywania coraz większych odległości między miejscem urodzenia i Europą.Ta niewyobrażalnie długa i niebezpieczna wędrówka trwa 3 lata.

Młode węgorze wędrujące przez Atlantyk są już bardzo podobne do węgorzy dorosłych.Nie przekraczają jednak długości 6-7 cm.Te delikatne i wrażliwe zwierzęta nazywa się narybkiem szklistym, wpływa on do ujść rzek i tworzy często potężne stada.W ciągu dnia młode węgorze są mało aktywne i przebywają między roślinami wodnymi, gdzie nie muszą walczyć z prądem.W nocy znów podejmują męczącą wędrówkę w górę rzeki.Gdy młode węgorze rozpoczynają czwarty rok życia, w pełni dokonało się ich przeobrażenie z larw do narybku szklistego.Tuż po przeobrażeniu są one zupełnie przezroczyste, jednak wkrótce pigment zaczyna barwic ich skórę na ciemno- na grzbiecie brązowo na brzuchu żółtawo.
Wielka podróż delikatnych larw
Węgorze należą do nielicznych ryb, które przychodzą na świat w wodzie słonej, jednak większą część życia spędzają w wodzie słodkiej.Częściej występuje zjawisko odwrotne np. u łososi, jesiotrów i minogów.Życie węgorzy zaczyna się w odległości kilku tysięcy kilometrów od Europy.W Morzu Sargassowym w zachodniej części północnego Atlantyku.Przez długi czas wydawało się niewiarygodne że ryby mogą przepłynąć tak olbrzymią odległość.Dlatego wielu naukowców XIX stulecia uważało że węgorze rozmnażają się przez dzieworództwo (partenogenezę) ___Seksmisja przyszła mi na myśl :mrgreen: ___ bez udziału samców.Jeszcze dziś rozmnażanie węgorzy nie jest do końca poznane, ponieważ w warunkach naturalnych nie obserwowano ani składania jaj, ani ich rozwoju.Pomimo tego wysunięto przypuszczenie, że samice, tak jak u większości ryb kostnoszkieletowych, składają 1—1,5 mln jaj w toni wodnej, a samce wydalają na nie nasienie.Prawdopodobnie jaja unoszą się potem w ciepłych i bogatych w pożywienie wodach Morza Sargassowego, na głębokości około 500 metrów.Jaja dojrzewają w temperaturze wody przynajmniej 17 stopni Celsjusza (°C).Komórki jajowe zawierają krople oleju, dzięki który mają taki sam ciężar właściwy jak woda, i nie opadają na dno, znajdujące się w tym miejscu na głębokości ponad 6000m.
Niesione przez prąd morski
Wiosną z jaj wylęgają się młode węgorze, lecz ich kształt nie wskazuje do jakiego gatunku należą.Ponieważ tak bardzo różnią się od rodziców, zwane są przez zoologów „larwami”.Przez kilka miesięcy młode węgorze rosną, a w końcu przybierają postać o wyglądzie przezroczystego listka wierzbowego.

W tej fazie rozwoju niesie je Prąd Zatokowy, który przepływa przez północny Atlantyk i transportuje larwy z Morza Sargassowego do Europy.W ciągu dnia larwy niesione są na głębokości 200-300 metrów, w nocy 25 metrów.Po trzech długich latach okresu larwalnego nadchodzi dla młodych węgorzy, znajdujących się u wybrzeży europejskich, zupełnie nowy rozdział życia.

Niektóre z nich jeszcze jakiś czas przebywają na podwodnych trawiastych łąkach morskich wód przybrzeżnych, większość zaś wykorzystuje zmianę pływów i daje nieść się przypływowi do ujść rzek Europejskich.
W górę rzek
Młode węgorze żyją i rosną w ciekach wodnych.Cały czas poruszają się pod prąd, coraz częściej jednak drogę zagradzają im przeszkody, przede wszystkim jazy i zapory wodne budowane przez ludzi.Gdy młode węgorze osiągną europejskie wybrzeże, zaczynają swą mozolną wędrówkę w górę rzek.Według dotychczasowych wyników badań węgorze zmieniając wody morskie na sródlądowe kierują się w mniejszym stopniu zawartością soli w wodzie, bardziej zmysłem powonienia.Zapach wody słodkiej przyciąga je w niezwykły sposób.Wędrówka węgorzy osiąga punkt kulminacyjny wiosną i wczesnym latem, gdy masy szklistego narybku wpływają do każdej większej rzeki.
Specjaliści od pokonywania przeszkód
W czasie wędrówek węgorze poruszają się inaczej niż większość ryb, nie dzięki uderzeniom płetw, lecz wiją swym umięśnionym ciałem.Zwykle unikają toni wodnej i ślizgają się po dnie.Ten sposób poruszania umożliwia im pokonywanie progów wodnych i wodospadów, a nawet brzegów i łąk.Kilkakrotnie obserwowano już węgorze na lądzie, ponieważ wysychanie zbiornika zmusiło je do szukania nowego miejsca zamieszkania.Wytrwałość i upór, z jakim zwierzęta kontynuują wędrówkę, objawia się np. tym, że nawet wodospad Renu przy Schaffhausen nie jest dla nich przeszkodą nie do pokonania.Wprawdzie większość węgorzy kapituluje pod naporem spadającej wody, jednak niektóre dają sobie radę.Zwierzęta są w stanie pokonywać nawet pionowe ściany, np. wrota śluz, jeśli tylko można podeprzeć się na nierównościach.Na niektórych obszarach zwierzęta osiągają cel już w ciągu roku.Jednak wędrówka trwa często kilka lat.
daleka droga powrotna do miejsca urodzenia
Gdy węgorze zakończą swą wędrówkę, zasiedlają często kilkukilometrowy odcinek rzeki, który im odpowiada.Jeśli wyłowi się je i wrzuci w innym miejscu rzeki, wkrótce znajdą się z powrotem w okolicy wybranej przez siebie.Do tej pory nie wiadomo jednak jak węgorze orientują się w terenie.Teraz jedzą tyle ile mogą i rosną- samce około 40 cm, samice 50-80 cm.Na niektórych obszarach potrzebują na to 5 lat, w innych aż 18 lat.W końcu zwierzęta przechodzą po raz drugi przeobrażenie.W ostatnich miesiącach przed drogą powrotną do morza u węgorzy zachodzi zasadnicze przeobrażenie.Z węgorzy „żółtych” rozwijają się węgorze „srebrzyste”.Ich grzbiet staje się coraz ciemniejszy, a brzuch i boki zabarwiają się srebrzystobiało.Całe ciało połyskuje teraz metalicznie.Jednocześnie zarys głowy, do tej pory szeroki, staje się wydłużony, a średnica oczu podwaja się.Jest to przystosowanie do głębin morskich, przez które będzie prowadzić ich powrotna wędrówka.Innym przystosowaniem do pływania na głębinach jest wydłużenie płetw piersiowych.W tkankach ciała zmienia się zawartość soli, wody i tłuszczu.Poza ty zanika przewód pokarmowy i dopiero teraz zaczynają się rozwijać narządy płciowe.
W pięć miesięcy przez Atlantyk
Podobnie jak narybek szklisty węgorze srebrzyste wędrują głównie w nocy.Ponieważ teraz płyną z prądem rzeki, przebywają w ciągu jednego dnia około 25 km.Z kolei na pełnym morzu mogą wykorzystywać prądy morskie, które przenoszą je 40-50 km dziennie.Z ich pomocą osiągają tarliska w odległym o tysiące kilometrów Morzu Sargassowym.Odbywa się tam składanie i zapłodnienie jaj.Jak już wspomniano , zarówno o tym procesie jak i o dalszym losie dorosłych węgorzy po tarlisku, naukowcy mogą obecnie snuć tylko przypuszczenia.
Ponieważ zwierzęta straciły podczas podróży około 20 procent masy ciała i poza tym musiały wyprodukować niezliczone ilości jaj i plemników, są tak wyczerpane, że giną.
Długość życia
Na wolności
samce 9-18 lat roku życia
samice 11-22 lata

W niewoli długość życia zwiększa się do 85 lat

Koniec wędrówki – człowiek buduje przeszkody nie do pokonania
Od stuleci węgorze z powodu smacznego mięsa są cenionym smakołykiem.Dlatego połowy na nie mają długa tradycję, przede wszystkim w północnych Niemczech, gdzie węgorz jest nadal podstawową rybą w rybołówstwie śródlądowym.Wszędzie jednak tam, gdzie prowadzi się gospodarczy połów węgorzy, zwraca się uwagę na to , aby nie zmniejszyć zbytnio pogłowia tych ryb.Tak więc rybołówstwo jest mniej poważnym zagrożeniem dla życia węgorzy niż regulacja rzek, zakładanie śluz i zapór.Chociaż węgorze z nieprawdopodobną wytrwałością pokonują wodospady doznają klęski napotykając zapory wodne i jazy.Na Menie napotykają 38 takich przeszkód.Najczęściej węgorze nie mogą takich przeszkód także „obejść” lądem, ponieważ liczne rzeki obudowywane są gładkimi murami betonowymi, które uniemożliwiają rybom wspinaczkę.Ponieważ węgorze mają duże znaczenie gospodarcze, ludzie próbują ułatwić im wędrówkę.W tym celu na ścianach zapór zawieszają „drabinki”, wiązki chrustu, po których narybek szklisty może łatwo przepełznąć.Tymczasem regulacja rzek już w wielu miejscach doprowadziła do zniknięcia węgorzy, przede wszystkim w nieosiągalnym dla ryb górnym biegu rzek.Próbując poprawić popełnione błędy, narybkiem szklistym złowionym w innym miejscu, powtórnie zarybia się pierwotne siedliska.Nawet jeśli węgorze osiągną swój cel, nie mogą jeszcze czuć się bezpiecznie.Na ich drodze powrotnej do morza czyhają liczne niebezpieczeństwa.Liczne węgorze tracą życie w turbinach hydroelektrowni.Podczas badania jazu spiętrzającego wodę dla hydroelektrowni naukowcy ustalili, że 20 procent węgorzy zostało zranionych lub zabitych przez jej turbiny.Larwom węgorzy niesionym przez prąd zatokowy nic nie grozi ze strony rybaków.Jednak gdy tylko przeobrażą się w narybek szklisty, budzą ich zainteresowanie.

Służą do tego sieci o bardzo małych oczkach, o średnicy do 1 mm.Inna metoda polega na tym że za „drabinką”, po której przez przeszkody wspinają się węgorze, montuje się zamknięte zbiorniki, w których stopniowo gromadzi się narybek.Odcinając tym sposobem naturalne zasiedlanie przez węgorza terenów wędrówki do których zmierza.Największe połowy narybku szklistego odnotowuje w europie Francja,Anglia,Niemcy,Holandia.na francuskim wybrzeżu odławia się około 300-400 ton rocznie.
Wkrótce tylko sztuczne zarybianie
Liczne doniesienia wskazują na to, że w wodach europejskich węgorze występują coraz rzadziej.W 1980r.złowiono we Francji 2000 ton narybku szklistego (2700 ton w całej Europie) a w 1989r. już tylko 350 ton.W licznych ciekach wodnych, które kiedyś były siedliskami węgorzy, dzisiaj nie spotyka się ich wcale.Prawie zniknęły już z potoków w południowej Francji.Potrzebne są przedsięwzięcia na skale międzynarodowa aby zachować pogłowie węgorzy.W mięsie węgorzy zasmakowali ostatnio Chińczycy gdzie masowo odbywa się jego hodowla oraz konsumpcja.

Żródło :
 Internet
Czasopisma
Książki
Głowa 🙂

Pozdrawiam Darek G.



Młode węgorze wędrujące przez Atlantyk są już bardzo podobne do węgorzy dorosłych.Nie przekraczają jednak długości 6-7 cm.Te delikatne i wrażliwe zwierzęta nazywa się narybkiem szklistym, wpływa on do ujść rzek i tworzy często potężne stada.W ciągu dnia młode węgorze są mało aktywne i przebywają między roślinami wodnymi, gdzie nie muszą walczyć z prądem.W nocy znów podejmują męczącą wędrówkę w górę rzeki.Gdy młode węgorze rozpoczynają czwarty rok życia, w pełni dokonało się ich przeobrażenie z larw do narybku szklistego.Tuż po przeobrażeniu są one zupełnie przezroczyste, jednak wkrótce pigment zaczyna barwic ich skórę na ciemno- na grzbiecie brązowo na brzuchu żółtawo.
Wielka podróż delikatnych larw
Węgorze należą do nielicznych ryb, które przychodzą na świat w wodzie słonej, jednak większą część życia spędzają w wodzie słodkiej.Częściej występuje zjawisko odwrotne np. u łososi, jesiotrów i minogów.Życie węgorzy zaczyna się w odległości kilku tysięcy kilometrów od Europy.W Morzu Sargassowym w zachodniej części północnego Atlantyku.Przez długi czas wydawało się niewiarygodne że ryby mogą przepłynąć tak olbrzymią odległość.Dlatego wielu naukowców XIX stulecia uważało że węgorze rozmnażają się przez dzieworództwo (partenogenezę) ___Seksmisja przyszła mi na myśl :mrgreen: ___ bez udziału samców.Jeszcze dziś rozmnażanie węgorzy nie jest do końca poznane, ponieważ w warunkach naturalnych nie obserwowano ani składania jaj, ani ich rozwoju.Pomimo tego wysunięto przypuszczenie, że samice, tak jak u większości ryb kostnoszkieletowych, składają 1—1,5 mln jaj w toni wodnej, a samce wydalają na nie nasienie.Prawdopodobnie jaja unoszą się potem w ciepłych i bogatych w pożywienie wodach Morza Sargassowego, na głębokości około 500 metrów.Jaja dojrzewają w temperaturze wody przynajmniej 17 stopni Celsjusza (°C).Komórki jajowe zawierają krople oleju, dzięki który mają taki sam ciężar właściwy jak woda, i nie opadają na dno, znajdujące się w tym miejscu na głębokości ponad 6000m.
Niesione przez prąd morski
Wiosną z jaj wylęgają się młode węgorze, lecz ich kształt nie wskazuje do jakiego gatunku należą.Ponieważ tak bardzo różnią się od rodziców, zwane są przez zoologów „larwami”.Przez kilka miesięcy młode węgorze rosną, a w końcu przybierają postać o wyglądzie przezroczystego listka wierzbowego.